Otyłość to nie wybór. Otyłość – to się leczy. Otyłość to nie wyrok

operacyjne leczenie otyłości

Monika Radowska

Nadwaga i otyłość to dla osób zmagających się z nimi poważne problemy zdrowotne, ale także społeczne i psychologiczne. Z powodu obaw przed brakiem zrozumienia, lekceważeniem, a nawet pogardą wielu chorych zaszywa się w domach zamiast szukać pomocy. Tymczasem otyłość to nie wybór czy lenistwo, a grożąca poważnymi powikłaniami choroba, której nikt sobie nie wybiera. Na szczęście jest to choroba, którą można coraz skuteczniej, szybciej i łatwiej leczyć. Medicover przygotował w tym celu konkretne programu skierowane do osób z różnym nasileniem otyłości.

 

To prawda, że w epidemii otyłości przodują Amerykanie – zaledwie 32 proc. osób zamieszkujących Stany Zjednoczone ma wagę w granicach normy, pozostała część waży za dużo. Niestety także w Polsce liczba osób z nadwagą i otyłością szybko się zwiększa. Nadwagę ma niemal 45 proc. dorosłych mężczyzn, a otyłość 16 proc. z nich. Wskaźniki nadwagi i otyłości wśród dorosłych Polek wynoszą odpowiednio 29,4 proc. i 15,2 proc. Wśród krajów Unii Europejskiej wypadamy gorzej niż Francuzi czy Włosi. Bardzo niepokojąca jest nadwaga coraz częściej występująca u Polskich dzieci. Cierpi na nią aż 29 proc. 11-latków i prawie tyle samo 14-latków. Odsetek 11-latków z nadwagą w Polsce jest najwyższy na świecie. Wielu 12-latków waży nawet ponad 100 kg.

Choć epidemie otyłości najczęściej dotyczą krajów bogatych lub rozwijających się, to powodem nadwagi nie zawsze jest nadmiar pożywania. Podczas profesjonalnego procesu leczenia otyłości lekarz najpierw wyklucza chorobowe przyczyny problemu. Mogą nimi być na przykład uszkodzenie podwzgórza, zbyt mała lub zbyt duża masa urodzeniowa noworodka i stosowanie niektórych leków (m.in. przeciwpsychotycznych, przeciwdepresyjnych czy glikokortykosteroidów). Ważnym czynnikiem w powstawaniu otyłości jest też uwarunkowanie rodzinne – szacuje się, że otyłość spowodowana czynnikami genetycznymi może dotyczyć nawet 70 proc. otyłych. Otyłość może być także objawem m.in. zespołu Cushinga, niedoczynności tarczycy lub przysadki, wielotorbielowatych jajników. Może się też rozwijać jako objaw wrodzonych wad genetycznych. Zanim więc wydamy na siebie wyrok i pozwolimy przypiąć sobie łatkę leniwego obżartucha, skonsultujmy się z życzliwym i kompetentnym lekarzem, który ustali, czy problem nie wynika z kłopotów ze zdrowiem.

Najczęściej nadwaga i otyłość występuje w wyniku przekarmienia, złych nawyków żywieniowych, diety zbyt bogatej energetycznie, zmniejszenia lub braku aktywności fizycznej, stresu, zaburzeń emocjonalnych i psychicznych, czynników kulturowych i rodzinnych. Z tego powodu w prawidłowym leczeniu nadwagi uczestniczy także dietetyk i psycholog. „W świecie dr. Google wielu z nas wydaje się, że świetnie wiedzą, co jeść, aby schudnąć. Tymczasem wiele porad ma się nijak do rzeczywistości. A nieprawidłowa dieta zamiast do utraty masy ciała może doprowadzić do spowolnienia metabolizmu lub niedożywienia. Zdarza się, że nawet osoby otyłe są niedożywione, bo w ich diecie zamiast wartościowych składników odżywczych dominują szkodliwe, bezwartościowe pokarmy. Nowoczesna dietetyka odchodzi od zalecania wszystkim tych samych wskazówek. Każdy z nas jest inny, potrzebuje innego ruchu i innej diety ” – mówi mgr Ewa Kurowska, dietetyk kliniczny w Klinice Leczenia Otyłości Szpitala Medicover.

Problemu nadwagi nie wolno ignorować. Nie tylko dlatego, że może być objawem poważnych chorób, ale także dlatego, że prowadzi do ograniczenia sprawności fizycznej, problemów społecznych oraz wielu schorzeń fizycznych i psychicznych. „Otyłość jest związana z bardzo konkretnymi kosztami. Brak akceptacji społeczeństwa powoduje, że chorzy zaszywają się w domach, wstydzą się pójść do restauracji czy na basen. Niby przyziemnym, ale przecież dokuczliwym problemem jest kłopot ze znalezieniem odpowiednich ubrań. Do tego dochodzą groźne powikłania otyłości, ogromne koszty absencji chorobowych i leczenia” – zauważa dr Joanna Gryglewicz, lekarz chorób wewnętrznych, bariatra w Klinice Leczenia Otyłości Szpitala Medicover. „Często dopiero informacja o tym, że otyłość zabierze pacjentowi nawet 10 czy 15 lat życia, jest dla chorego argumentem do rozpoczęcia leczenia. Niestety inni czekają dopiero na stan przedzawałowy czy powikłania cukrzycy” – dodaje mgr Ewa Kurowska. Do najczęstszych powikłań otyłości należy choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, udar mózgu, nowotwory, choroba zwyrodnieniowa stawów, bezdech nocny. Ponadto osoby otyłe często cierpią z powodu braku akceptacji i zrozumienia nie tylko przez innych, ale często także przez samych siebie, co może prowadzić do pogorszenia funkcjonowania społecznego, rozwoju depresji i innych chorób psychicznych. „Osobom, które nigdy nie miały problemu z nadwagą, trudno zrozumieć otyłych. A przecież nikt nie chce być otyły, każdy chce ładnie wyglądać i być szczupły. Osoby otyłe zmagają się z podobnym problemem co anorektycy – mimo że chcą chce żyć i odżywiać się zdrowo, to nie są w stanie samodzielnie tego osiągnąć. Szkoda, że bliscy takich chorych często nie potrafią tego zrozumieć” – mówi dr Joanna Gryglewicz. „Zdarza się, że nawet lekarze zamiast wesprzeć pacjenta, obwiniają go” – dodaje Ewa Kurowska.

Choć wszystkie te fakty są doskonale znane w świecie medycznym, to pacjenci polskiej państwowej służby zdrowia nie mogą liczyć na profesjonalne wsparcie w walce z chorobą. „Ci pacjenci nie mają dokąd pójść. Nie ma porad dietetycznych dla osób otyłych, bez cukrzycy czy chorób nerek. A przecież dzięki właściwej diecie można by nie dopuścić do rozwoju tych chorób” – mówi Ewa Kurowska. Interwencji operacyjnej z powodu otyłości wymaga milion Polaków, a liczba operacji wynosi zaledwie półtora tysiąca rocznie. Oznacza to, że wielu pacjentów chorujących na otyłość olbrzymią umiera.

A problem otyłości jest bardzo trudny do zwalczenia o własnych siłach. „Niestety większość osób, które stosują diety i ćwiczenia, wraca do poprzedniej wagi, a nawet tyje jeszcze bardziej” – zauważa Ewa Kurowska. Na szczęście nowoczesne, skuteczne i dopasowane do potrzeb leczenie nadwagi i otyłości jest już w Polsce dostępne – w Klinice Leczenia Otyłości Szpitala Medicover. Celem leczenia jest osiągniecie i utrzymanie idealnej dla pacjenta wagi. Pacjenci otrzymują potrzebne wsparcie na każdym etapie leczenia. Pierwszym z nich jest kompleksowa diagnostyka – pomiary masy ciała i ocena stanu zdrowia pacjenta.

Następnie zespół wybiera optymalną metodę leczenia: program dietetyczny (dieta, fizjoterapia, konsultacje psychologa), 6-miesięczny program „balon Orbera”, 6-miesięczny program „sleeve resekcja” lub 6-miesięczny program „by-pass”. „W dodatku podczas operacji usuwamy ten fragment żołądka, który wywołuje apetyt, więc pacjenci po operacji nie muszą się zmagać z głodem czy żyć w poczuciu wiecznego odmawiania sobie jedzenia” – wyjaśnia dr Gryglewicz. „Ponadto uczymy pacjentów takiego odżywiania, jakie nie tylko zapewni im zdrowie, ale będzie dla nich także smaczne i satysfakcjonujące” – dodaje Ewa Kurowska.

Program „balon Orbera” jest przeznaczony dla osób, których BMI (waga podzielona przez wzrost w metrach do kwadratu) przekracza 27. Obejmuje stałą opiekę lekarza bariatry, cykliczne konsultacje u dietetyka i psychologa. Oparty jest na małoinwazyjnym zabiegu założenia balonu Orbera – miękkiego balonu, umieszczanego w żołądku, zapewniającego uczucie sytości po zjedzeniu dużo mniejszego posiłku niż przed zabiegiem. Utrata masy ciała osiągana dzięki tej metodzie wynosi średnio
15-20 kg.
Program „sleeve resekcja” stosuje się u chorych, których wskaźnik BMI sięga 40 lub 35, ale jednocześnie występują choroby wtórne do otyłości (nadciśnienie tętnicze, zespół bezdechu nocnego, zmiany zwyrodnieniowe stawów). Przez cały czas trwania programu pacjent jest pod opieką lekarza bariatry, cyklicznie konsultuje się z dietetykiem i psychologiem. Program opiera się na zabiegu chirurgicznym (sleeve resekcja żołądka) polegającym na zmniejszeniu pojemności żołądka do około 30 proc. objętości wyjściowej. Powoduje to ograniczoną zdolność przyjmowania pokarmu oraz zmniejszenie uczucia głodu na skutek zmniejszenia wydzielania hormonów wywołujących uczucie głodu.

Program „by-passy” jest skierowany do osób, u których poza otyłością patologiczną występują poważne zaburzenia metaboliczne – zespół metaboliczny i cukrzyca. Podczas zabiegu chirurgicznego rozdziela się drogę pokarmową i wydzielniczą. Część pokarmowa zostaje połączona z pętlą jelitową, więc pokarm nie wchłania się w górnym odcinku przewodu pokarmowego, lecz dopiero w miejscu, gdzie droga pokarmowa i wydzielnicza łączą się ponownie. Dzięki temu zmniejszone jest przyswajanie składników energetycznych, a brak pobudzania wydzielania trzustkowego zmniejsza zapotrzebowanie organizmu na insulinę.Program obejmuje także stałą opiekę lekarza bariatry, cykliczne konsultacje u dietetyka i psychologa.

„Nowoczesne, stosowane przez nas metody, mimo że bardziej inwazyjne niż sama dieta, przynoszą świetne rezultaty. Ważnym czynnikiem jest fakt, że każdym chorym zajmuje się cały zespół profesjonalistów, którzy udzielają kompleksowego wsparcia. Nasi wyleczeni pacjenci to piękne, szczupłe, zdrowe osoby, które potrafią i lubią zdrowo się odżywiać i dobrze żyć” – cieszy się dr Gryglewicz.